Cyrk w Las Vegas

Stało się, 26 sierpnia Floyd Mayweather Jr skrzyżuje rękawice z Conorem McGregorem. Areną zmagań będzie T-Mobile Arena w Las Vegas. Na trybunach pojawi się zapewne komplet 20 tysięcy kibiców, miliony zasiądą przed telewizorami. Zapowiada się genialna walka. Ale czy na pewno? Chyba nie do końca.

Od samego początku byłem sceptycznie do niej nastawiony. Z punktu marketingowego to świetne posunięcie. Starcie przyciągnie uwagę zarówno kibiców pięściarstwa, jak i mma. Liczba potencjalnych klientów kupujących wejściówki oraz PPV jest ogromna. Zapowiada się gala bijąca finansowe rekordy. Jednak moim zdaniem nadchodzący pojedynek będzie widowiskiem, które będzie miało tylko jedną gwiazdę. I nie będzie to mistrz mieszanych sztuk walk.
Continue reading „Cyrk w Las Vegas”

Reklamy

Mój typ, czyli brak typu

Dziś walka na którą czeka rzesza kibiców na całym świecie. Na przeciw siebie staną bowiem Anthony Joshua oraz Władymir Kliczko. To jeden z tych pojedynków, które są kwintesencją zawodowego boksu i przechylają szalę na korzyść pięściarstwa w starciu z mma.

Wielu redaktorów portali bokserskich pokusiło się o wytypowanie swojego faworyta, pomyślałem że pokuszę się i ja. Problem w tym, że dla mnie to jedna z tych walk typu 50 na 50. Mimo, że dla wielu wybrańcem jest Joshua, dla mnie jego ewentualna dominacja nie jest już taka oczywista.
Continue reading „Mój typ, czyli brak typu”

Victor Ortiz w Niezniszczalnych 3

Victor Ortiz, były mistrz świata WBC kategorii półśredniej zadebiutuje na srebrnym ekranie. Amerykanin swoją przygodę z aktorstwem rozpocznie mocnym uderzeniem, bowiem wcieli się w rolę Marsa w filmie „Niezniszczalni 3”, gdzie wystąpi obok takich ikon kina akcji jak Sylvester Stallone, Wesley Snipes, Jet Li, Dolph Lundgren, Mel Gibson, Arnold Schwarzenegger, Jason Statham, Harrison Ford, Antonio Banderas, czy Terry Crews.
Continue reading „Victor Ortiz w Niezniszczalnych 3”

Wyburzony wieżowiec

W czwartym pojedynku Manny’ego Pacquiao (54-5-2, 38 KO) z Juanem Manuelem Marquezem (55-6-1, 40 KO), to ten pierwszy był faworytem do wygranej. Meksykanin nie stał na pewno na straconej pozycji. Obaj mieli atuty, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale mało kto przypuszczał, że Filipińczyk zostanie znokautowany i bezwładnie padnie na matę ringu jak wyburzony wieżowiec.
Czytaj resztę wpisu.