Do widzenia panie Jones!

Długo mnie nie było. Z drugiej strony nie obiecywałem, że będę pisać często. Dziś postanowiłem jednak skrobnąć kilka zdań, a zmusił mnie do tego wypadek przy pracy Roya z rodu Jonesów. Junior został bowiem sobotniego wieczoru brutalnie skarcony przez Denisa Lebiediewa, co zaowocowało poważnym nokautem, który w mojej opinii powinien sprawić, iż Roy podejmie decyzję by powiedzieć wszystkim kibicom „Do widzenia”.
Continue reading „Do widzenia panie Jones!”

Reklamy

Życzyłbym sobie

Z reguły pod koniec każdego roku wykonuje się podsumowania tego, czego byliśmy świadkami w ostatnich dwunastu miesiącach. Wypadałoby więc zrobić podobną rzecz związaną z boksem zawodowym. Ja jednak pójdę w nieco innym kierunku. Napiszę o tym, czego życzyłbym sobie w 2011 roku. Kogo w ringu bym widział i z kim. I dlaczego.
Continue reading „Życzyłbym sobie”