Skąd czerpać informacje o boksie?

Pytanie zawarte w tytule starym kibicom boksu może wydać się zabawne. Ale co z osobami, które dopiero złapały pięściarskiego bakcyla i chcieliby na bieżąco śledzić wydarzenia na światowych ringach? Takim osobom należy podpowiedzieć które serwisy internetowe odwiedzać, aby nic nie uszło ich uwadze.
Czytaj dalej „Skąd czerpać informacje o boksie?”

Wyburzony wieżowiec

W czwartym pojedynku Manny’ego Pacquiao (54-5-2, 38 KO) z Juanem Manuelem Marquezem (55-6-1, 40 KO), to ten pierwszy był faworytem do wygranej. Meksykanin nie stał na pewno na straconej pozycji. Obaj mieli atuty, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale mało kto przypuszczał, że Filipińczyk zostanie znokautowany i bezwładnie padnie na matę ringu jak wyburzony wieżowiec.
Czytaj resztę wpisu.

Walka na pocieszenie

Kilka dni temu świat obiegła wiadomość o planowanej walce Floyda Mayweathera Jr z Miguelem Cotto. Ich pojedynek odbędzie się 5 maja w Las Vegas. Mimo, iż obaj zawodnicy to bez dwóch zdań ikony zawodowego boksu, ich starcie traktuje jako walkę na pocieszenie. Czekałem bowiem na chwile kiedy to Pacquiao stanie na przeciw Floyda, a nie mój Portorykański równolatek.
Czytaj dalej „Walka na pocieszenie”

El Marielito

Mickey Rourke, to nazwisko znają wszyscy miłośnicy filmu na świecie. Mający irlandzkie korzenie amerykański aktor ma za sobą także karierę bokserską. Z reguły wspomina się jedynie jego walki zawodowe, jednak jak się okazuje Philip (prawdziwe imię naszego bohatera) przez osiem lat był także pięściarzem amatorskim.
Czytaj dalej „El Marielito”

Życzyłbym sobie

Z reguły pod koniec każdego roku wykonuje się podsumowania tego, czego byliśmy świadkami w ostatnich dwunastu miesiącach. Wypadałoby więc zrobić podobną rzecz związaną z boksem zawodowym. Ja jednak pójdę w nieco innym kierunku. Napiszę o tym, czego życzyłbym sobie w 2011 roku. Kogo w ringu bym widział i z kim. I dlaczego.
Czytaj dalej „Życzyłbym sobie”

Kto dla Sergio?

Od pierwszej walki z Paulem Williamsem, Sergio Martinez zyskał, nie tylko w moich oczach, miano jednego z najlepszych wojowników na zawodowych ringach. W minioną sobotę udowodnił także, że jest jak wino. Im starszy, tym lepszy. Wygrał z „Punisherem” w taki sposób, że nawet chyba on sam zdziwiony był jak szybkie i „ciężkie” ręce posiada. Paul po jednym z sierpowych padł jak kłoda i przez dobre kilka minut był w krainie Muminków.
Czytaj dalej „Kto dla Sergio?”

Antek weź się ogarnij

Antonio Margarito w najbliższą sobotę stoczy walkę z Manny Pacquiao. Pojedynek może być jednym z ciekawszych w tym roku. Jeśli na przeciw siebie stają dwie tak duże osobowości boksu zawodowego, nudno być nie może. Kilka dni temu serwis Funhouse wyemitował materiał nawiązujący do ich pojedynku, w którym to Antoni wraz z innym pięściarzem, Brandonem Riosem, wyśmiewają się z Freddiego Roacha, trenera „Pacmana”. Nie było by w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt że szkoleniowiec Filipińczyka cierpi na chorobę Parkinsona, z której to właśnie drwili obaj bokserzy.
Czytaj dalej „Antek weź się ogarnij”