Poszukajmy olimpijczyków

Robiąc porządki w szafie natrafiłem na wycinki z gazet, które zachowałem na pamiątkę mojej pięściarskiej przygody. Wśród nich były także te, które dotyczyły cyklu turniejów „Szukamy olimpijczyków”. Zawody te odbywały się w latach 90. na terenie OZB Bydgoszcz. W skład okręgu wchodziły województwo bydgoskie, toruńskie oraz włocławskie.

W zawodach uczestniczyli juniorzy młodsi oraz juniorzy, którzy reprezentowali kluby ze wspomnianych województw. Ideą cyklu były jednodniowe rozgrywki. Zawodnicy, którzy po czterech turniejach eliminacyjnych mieli najwięcej zwycięstw, awansowali do finału. Końcowe zmagania były już dwudniowe.
Continue reading „Poszukajmy olimpijczyków”

Reklamy

A może by tak przywrócić Stanleye?

Był taki okres na naszym bokserskim podwórku, kiedy przyznawano nagrody dla najlepszych pięściarzy. Były to Stanleye, statuetki nawiązujące do Stanisława Kiecala, czyli legendarnego Stanleya Ketchela. Jeśli się nie mylę gala miała cztery edycje, w latach 2005-2009. Później z niej zrezygnowano.

Nie wiem jakie były powody takiej decyzji. Być może nie było chętnych do organizacji, a może zwyczajnie brakowało pieniędzy? Wiem jedno, szkoda że przez tyle lat nikt nie próbował wskrzesić tej inicjatywy. Głównymi jej organizatorami był Centralny Ośrodek Sportu oraz Polski Związek Bokserski. Myślę, że warto poważnie pomyśleć, by pod koniec obecnego lub na początku 2018 roku zorganizować kolejną edycję.
Continue reading „A może by tak przywrócić Stanleye?”

Skąd czerpać informacje o boksie?

Pytanie zawarte w tytule starym kibicom boksu może wydać się zabawne. Ale co z osobami, które dopiero złapały pięściarskiego bakcyla i chcieliby na bieżąco śledzić wydarzenia na światowych ringach? Takim osobom należy podpowiedzieć które serwisy internetowe odwiedzać, aby nic nie uszło ich uwadze.
Continue reading „Skąd czerpać informacje o boksie?”

Chore praktyki w mazowieckim boksie

Na łamach serwisu Bokser.org ukazała się dziś relacja z niedzielnego zebrania wyborczego Mazowieckiego Okręgowego Związku Bokserskiego. Leszek Dąbrowski, który opisał całe wydarzenie miał pełnić tam rolę obserwatora z ramienia Polskiego Związku Bokserskiego. Na miejscu okazało się, że zebranie musiał opuścić, ponieważ mazowieckie OZB rządzi się swoimi prawami i w czterech literach ma nawet samego prezesa PZB, Jerzego Rybickiego.
Czytaj resztę wpisu.

Bida z nędzą

Z reguły, a w zasadzie w ogóle, nie piszę na temat boksu amatorskiego. Dziś napiszę jednak kilka zdań, bowiem jest ku temu szczególna okazja. Wczoraj okazało się, iż na igrzyskach olimpijskich w Londynie zabraknie polskich pięściarzy. Mówiąc krótko, bida z nędzą.
Czytaj resztę wpisu.