Mamed sam sobie zgotował ten los

Największa gala w historii KSW stała się faktem. W sobotę zakończyła się 39 Konfrontacja Sztuk Walk. Oprócz wyników sportowych szerokim echem odbiło się wygwizdanie Mameda Chalidowa, przez część widzów na PGE Narodowym. Wielu zapewne zrobiło to ponieważ widziała jako zwycięzcę Borysa Mańkowskiego. Inni ze względu na fakt, iż gwiazda polskiego mma jest muzułmaninem. I to do nich spróbuję się odnieść.

Jestem zdania, że sportowców powinno się oceniać za wyniki, a ich pochodzenie, kolor skóry, poglądy polityczne, czy religia to sprawa drugorzędna. Z tym że są sytuacje wokół których czasem ciężko przejść obojętnie. Uważam, że wyznanie Chalidowa było dla kibiców nieistotne, do czasu jego walki z Azizem Karaoglu.
Continue reading „Mamed sam sobie zgotował ten los”

Reklamy

Nominacja w konkursie

Jak zapewne zauważyliście na stronie pojawił się baner Męski Blog Roku 2017. Nie znalazł się tam przypadkowo. Zgłosiłem Lewy Prosty do konkursu, który organizuje Men’s Health. Jeśli czytasz mojego bloga i uważasz, że zasługuję na wsparcie, zachęcam do głosowania. Wystarczy, że klikniesz w baner po prawej i oddasz głos. Wszystkim, którzy zdecydują się na ten gest, serdecznie dziękuję.

16 runda Rubina Cartera

Gdyby żył 6 maja skończyłby 80 lat. Niestety zmarł trzy lata temu, 20 kwietnia 2014 roku. Mowa o Rubinie Carterze, pięściarzu o tragicznej biografii, o którym dawno temu napisałem tekst na łamach Boxing.pl. Było to w 2009 roku. Uznałem że warto ponownie przypomnieć historię „Huraganu”.

Lata sześćdziesiąte to ciężki okres dla czarnoskórej części obywateli USA. W tym czasie regułą były demonstracje i pacyfikacje Murzynów. Ciemnoskórzy mieszkańcy Stanów Zjednoczonych Ameryki traktowani byli jak obywatele drugiej kategorii. Dyskryminacja rasowa była na porządku dziennym. Pech chciał, że w tym trudnym okresie swój żywot toczył Rubin „Huragan” Carter.
Continue reading „16 runda Rubina Cartera”

A może by tak przywrócić Stanleye?

Był taki okres na naszym bokserskim podwórku, kiedy przyznawano nagrody dla najlepszych pięściarzy. Były to Stanleye, statuetki nawiązujące do Stanisława Kiecala, czyli legendarnego Stanleya Ketchela. Jeśli się nie mylę gala miała cztery edycje, w latach 2005-2009. Później z niej zrezygnowano.

Nie wiem jakie były powody takiej decyzji. Być może nie było chętnych do organizacji, a może zwyczajnie brakowało pieniędzy? Wiem jedno, szkoda że przez tyle lat nikt nie próbował wskrzesić tej inicjatywy. Głównymi jej organizatorami był Centralny Ośrodek Sportu oraz Polski Związek Bokserski. Myślę, że warto poważnie pomyśleć, by pod koniec obecnego lub na początku 2018 roku zorganizować kolejną edycję.
Continue reading „A może by tak przywrócić Stanleye?”

Ciągnie wilka do lasu

Przez ponad dwa lata na blogu gościła błoga cisza. Nie działo się nic, nuda. Ten stan może się zmienić, bowiem ciągnie wilka do lasu. Mimo, że prowadzę obecnie dwa małe serwisy internetowe, to jednak brakuje mi możliwości pisania w nieco w luźniejszej formie. Z tego też względu postanowiłem sobie, że reaktywuję bloga i w miarę możliwości wrzucać będę swoje pseudo dziennikarskie wypociny.

Zapewne nie będę pisać zbyt często. Wiadomo, praca, dom, rodzina, obowiązki, to wszystko sprawia że czasu wolnego mam jak na lekarstwo. Mimo to będę próbować, by na blogu pojawiało się kilka tekstów miesięcznie. Czy mi się to uda? Mam nadzieję. Czas pokaże czy podołam zadaniu.
Continue reading „Ciągnie wilka do lasu”

Skąd czerpać informacje o boksie?

Pytanie zawarte w tytule starym kibicom boksu może wydać się zabawne. Ale co z osobami, które dopiero złapały pięściarskiego bakcyla i chcieliby na bieżąco śledzić wydarzenia na światowych ringach? Takim osobom należy podpowiedzieć które serwisy internetowe odwiedzać, aby nic nie uszło ich uwadze.
Continue reading „Skąd czerpać informacje o boksie?”